Dni
Godz.
Min.
Sek.

🚚 DARMOWA DOSTAWA od 200 zł 📦 Wysyłka z Krakowa w 24 h

🚚 DARMOWA DOSTAWA od 200 zł

📦 Wysyłka z Krakowa w 24 h

Efekty Wdzięcznopisu – historia Piotra!

Cześć, 

Jestem Piotr i chciałbym podzielić się moją przygodą z Wdzięcznopisem 

ale zanim o tym to krótka historia o mnie. 

Jedynak z “dobrego domu” w którym nie rozmawiało się o emocjach, raczej były one postrzegane za oznakę słabości a psycholog i terapia zarezerwowane dla osób “głupich” Wszystko załatwiało się we własnej piaskownicy – “bo co ludzie powiedzą”

Jak w większości rodzin z lat 90-tych, tak też i w mojej nie rozmawiało się na temat seksualności, dorastałem nie wiedząc co się ze mną dzieje aż tu nagle:

– Gej?! – wymyślasz!

– “Poeksperymentuje i mu przejdzie” 

Na szczęście mam bardzo dobrą relację z rodzicami i szybko zaakceptowali moją orientację chociaż wiem że dużo ich to kosztowało bo syn gej nie pasował do idealnego obrazka rodziny.

Dorastając pod parasolem ochronnym rodziców nie widziałem zagrożeń w dorosłym życiu. 

Szybkie tempo, presja otoczenia spowodowały że się zatraciłem, żyłem jako najlepsza wersja samego siebie z obsesją dążenia do perfekcji. 

Kariera, mieszkanie dom – ciągle mi było mało i mało. 

Z drugiej strony patologiczna relacja z partnerem w której tkwiłem osiem lat.

Odwyki, detoksy alkoholowe, zdrady wszystko znosiłem i wybaczałem tłumacząc sobie że “on jest taki biedny”, “nie poradzi sobie”, “nie ma rodziny”. Stałem się współuzależniony od niego i jego kłopotów. Ukrywałem problemy z partnerem bo zmartwienia nie idą w parze z idealnym życiem na które tak ciężko pracowałem. Ludzie postrzegali nas za idealną parę. – ” Niech tak zostanie”

Przełom przyszedł w maju zeszłego roku, kiedy doszło do kolejnej zdrady a moje pokłady empatii się wyczerpały. 

Wszystko w co wierzyłem legło w gruzach. 

Musiałem odbudować siebie na nowo, odnaleźć się w innej rzeczywistości. 

Gniew, bezradność, poczucie porażki stale mieszały się z ulgą że jestem wolny.

W końcu to powiedziałem głośno: “Mam 35 lat i zaczynam wszystko od początku”

Chcąc poukładać sobie wszystko na nowo, przeglądałem różne “poradniki” i tak natrafiłem na dziennik wdzięczności. 

Początkowo podszedłem do tego bardzo sceptycznie, 

natłok negatywnych myśli mnie przerastał:

– “Kolejna laska będzie mówić jaki to świat jest wspaniały,

jak jest wdzięczna za to że słońce świeci a jedzenie odżywia”

– “Za co ja mogę być wdzięczny: wstałem, żyję, jestem”

– ” Moje sukcesy?! – też mi coś”

– “Przecież ja niczego nie potrafię doprowadzić do końca”

– “Nic mi tak nie wychodzi w życiu jak włosy i krytyka innych”

Z drugiej strony, przecież nic nie tracę a może zmienię swoje nastawienie, coś zrozumiem, docenię. W najgorszym wypadku będę stratny 60 PLN 🙂

Zamówienie zostało bardzo szybko zrealizowanie, nie miałem odwrotu.

Szybko przejrzałem zawartość, zdjęcia, recenzje, pierwsze co mnie urzekło to te grafiki, które teraz “koloruje” a właściwie to bazgrole po nich długopisem w zależności od humoru. 

Zdecydowanym plusem który skłonił mnie do przeczytania i prowadzenia dziennika jest przyjazna forma podania, bez nadętej otoczki okraszonej psychologicznym bełkotem.

Wstęp przeczytałem w jedno popołudnie a potem się zaczęło. 

Długo siedziałem nad pierwszą stroną i zastanawiałem się co tu wpisać, od czego zacząć?

Jaka jest właściwa odpowiedź?

Wyłączyłem telewizor, wyciszyłem telefon, zrobiłem herbatę i tak siedziałem w skupieniu bo przecież musiało coś się wydarzyć za co jestem wdzięczny. – Udało się 🙂

W kolejnych dniach bardziej analizowałem co się dzieje w moim otoczeniu, sukcesy i wdzięczności notowałem na żółtych karteczkach żeby wieczorem wiedzieć nad czym się pochylić aż tak doszedłem do pierwszego ćwiczenia “Lubię siebie za”

– ” Przecież ja nie lubię siebie, nie lubię ludzi, bez sensu ćwiczenie”

Z wielkim oporem ale zrobiłem to ćwiczenie i potem chyba nastąpił przełom.

Skrupulatnie zacząłem prowadzić dziennik wdzięczności z coraz to większą satysfakcją. Zacząłem dostrzegać rzeczy które wcześniej bagatelizowałem, skupiać się na samym sobie. Polubiłem spędzać czas z samym sobą. Problem i kryzys nadszedł przy ćwiczeniu: “Wybaczam sobie” i “Akceptuję w sobie” to były dla mnie kartki grozy. Wkręcony w wdzięcznopis postanowiłem zrobić to ćwiczenie bardzo skrupulatnie, nie wyznaczyłem sobie daty – jestem w procesie który trwa.

Rozebrałem się do naga w garderobie i zacząłem patrzeć w swoje odbicie. 

Wewnętrzny dialog stał się głośny, rozpłakałem się:

– “Akceptuję w sobie swoją wagę”

– “Akceptuję w sobie dziecięcą naiwność” 

– “Wybaczam sobie zaniedbanie siebie”

To tylko kilka punktów które wtedy wypisałem. 

Prodzadzę wdzięcznopis od trzech tygodni i widzę zmiany w swoim życiu, zachowaniu. 

Dzięki dziennikowi mam wrażenie że stałem się lepszą wersją siebie, taką bez maski, udawania i strachu.

Zrozumiałem swoją wartość, kim jestem i dokąd zmierzam. Zacząłem doceniać siebie, to co mam, i to co już osiągnąłem. Nie podążam obsesyjnie za tym co nieosiągalne. Otworzyłem się na ludzi, zacząłem się uśmiechać i żyć w zgodzie z samym sobą. Zauważyłem i doceniłem swoją rodzinę, przyjaciół, którzy byli zawsze ze mną nawet w najgorszych momentach. Zacząłem dbać o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, bez problemu robię rzeczy które sprawiają mi przyjemność. 

Dzielę się swoim doświadczeniem w prowadzeniu dziennika z innymi. 

Dzisiaj zamówiłem kolejny wdzięcznopis dla mojego przyjaciela, który boryka się z problemami. Wyślę go dalej do UK 🙂

Jestem innym człowiekiem

Jestem wdzięczny za Wdzięcznopis. 

To moja krótka historia, możesz ją wykorzystać przy okazji pisania kolejnej książki, 

spotkań z ludźmi czy przytoczyć ją w SM.

Pozdrawiam z Poznania,

P.C.

Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować

Poznaj nasze bestsellery

Odbierz 10 zł zniżki na start

Zapisz się do newslettera, aby otrzymać rabat na pierwsze zakupy, przypomnienia i przydatne wskazówki na temat praktyki wdzięczności.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Kupon rabatowy nie może być łączony z innymi rabatami. Twoje dane nie są przekazywane podmiotom trzecim. Rejestrując się, akceptujesz OWH i Politykę prywatności.